Opinie gości.
Monika Wójtowicz
Małe Przyjemności to miejsce, do którego chętnie wracami i z każdą kolejną wizytą utwierdzam się w przekonaniu, że nazwa jest tu wyjątkowo trafna. Lokal znajduje niedaleko Bramy Portowej. To bardzo dobra lokalizacja – bez problemu można dotrzeć komunikacją miejską, a w pobliżu znajduje się wiele przystanków tramwajowych i autobusowych. Dla zmotoryzowanych znalezienie miejsca parkingowego bywa wyzwaniem, jednak przy odrobinie cierpliwości jest jak najbardziej możliwe. Już od wejścia uwagę przyciąga wystrój. Piękne ceglane ściany, ciepłe oświetlenie i starannie dobrane dodatki tworzą przyjemny, nieco industrialny, ale jednocześnie bardzo przytulny klimat. To miejsce, w którym po prostu dobrze się siedzi. Miałam okazję odwiedzić restaurację zarówno podczas Breakfast Week, jak i na co dzień. Festiwalowe śniadania – chałka oraz bajgiel – były doskonale przygotowane. Wszystko świeże, pięknie podane i świetnie skomponowane. Była to prawdziwa uczta zarówno dla oczu, jak i podniebienia. Na co dzień wracam do tatara. To zdecydowanie moja ulubiona pozycja w menu. Wysokiej jakości mięso, świetnie dobrane dodatki i sposób podania sprawiają, że danie wygląda jak małe kulinarne dzieło sztuki, a smakuje jeszcze lepiej. Na pochwałę zasługuje również obsługa. Pracownicy są uprzejmi, pełni kultury, doskonale znają kartę i potrafią doradzić osobom, które nie mogą zdecydować się na wybór, czytając kartę pelną pyszności. Dzięki temu goście czują się zaopiekowani, ale bez niepotrzebnej nachalności. Doceniam szeroki wybór herbat. Są serwowane w estetycznych czajniczkach z zaparzaczem, a nie w niewielkich filiżankach, jak ma to miejsce w wielu lokalach. Do tego piękna zastawa sprawia, że nawet zwykła herbata smakuje jeszcze lepiej. Ogromnym plusem jest również Różowa Skrzyneczka znajdująca się w toalecie. Jest dobrze zaopatrzona i pokazuje, że lokal dba o komfort swoich gości również w drobnych, ale bardzo ważnych aspektach. Jedyną rzeczą, którą bym zmieniła, jest sposób podawania wody. Na stoliku znajdowały się butelki, za które przy płatności doliczana jest opłata (15 zł za rozpoczętą butelkę). Nie mam nic przeciwko płatnej, dobrej jakości wodzie, jednak uważam, że warto byłoby poinformować o tym podczas składania zamówienia. Dzięki temu goście mogliby świadomie zdecydować, czy chcą z niej skorzystać, zamiast dowiedzieć się o opłacie dopiero przy rachunku. Podsumowując... To miejsce, do którego z przyjemnością wracam. Świetna kuchnia, piękny wystrój, profesjonalna obsługa i dbałość o detale sprawiają, że każda wizyta jest po prostu... małą przyjemnością.
Bernarda Pabjan
Wspaniale miejsce, z pysznym jedzeniem i cudowną obsługą Pana Stefana, który od samego początku zajął się nami z niezwykłą serdecznością i starannością. Przedstawił kucharza, który na oczach gości przygotowuje wykwintne dania, oprowadził po sali dla wybrania najdogodniejszego dla nas miejsca. Wszystkie zmysły zostały zaspokojone na 100%. Wystrój i klimat restauracji, przyjazna atmosfera, przepyszne i pięknie podane potrawy. To była prawdziwa uczta dla Ciała i Ducha… to nie Małe lecz Wielkie Przyjemności. Wrócimy tu z pewnością. Dziękujemy🥰
Cezary Zet
Fajne miejsce na spotkanie i obiad, większość dań jest pod każdego normalnego człowieka, bez wydziwiania z lekkim twistem. Burger poprawny, bułka trochę zbyt drożdżowa i nie chrupka. Mięso okej. Dodatki okej. Sosy niewyczuwalne. Fryteczki spoko. Carbonara zielona ze szparagiem fajna tylko guanciale za długo przeciągnięte i dały sporo goryczy. Sernik baskijski smaczny choć nie wybitny, bardziej serek niż sernik :) Było miło, pojedliśmy i wyszliśmy xD
Arek K
W restauracji serwują naprawdę przepyszne dania. Zamówiliśmy krewetki, frytki z sandacza, kark i burgera. Wszystkie dania były przepyszne, obsługa bardzo miła. Dania ładnie podane i ich wygląd był bardzo apetyczny. Na deser już nie mielismy miejsca, ale serniki wyglądały kusząco. Podsumowując to jedzenie było super, miejsce z klimatem, a Pani która nas obsługiwała przemiła. Polecam
Mateusz Magierowicz
Zamówiliśmy wczoraj Żurek, zebra oraz devolay. Devolay z kurczaka supreme poprostu rozpływał się w ustach, a żebra były idealnie przygotowane. Połączenie puree chrzanowego w żurku z kwasowością zupy każdego powinno usatysfakcjonowac. Na koniec chciałbym podziękować za obsługę kelnerowi Stefanowi, najwyższy poziom opieki. Na pewno wrócimy nie raz.
B W
Lokal leży w dobrym punkcie miasta. Obsługa bardzo miła, chętna w razie pytań pomocą. Potrawy są bardzo interesująco skomponowane smakowo. Jeżeli pojawią się jakiś problem z potrawą lub jej smakiem, natychmiast zaproponowana jest alternatywą. Świetnie 🤩