Opinie gości.
Mariusz Kamiński
Mam nadzieję że ktoś z kierownictwa to przeczyta. Jestem stałym klientem od kilkunastu lat i ostatni rok to dla Waszej firmy równia pochyła. Był bardzo wysoki poziom co do asortymentu i bardzo wysoki poziom obsługi. Powtarzam był!!!! Stan obecny to żenada. Codziennie rano brak w podstawowe pieczywo, sznytki, kajzerki, margaretka , pustki w ladzie nie wspominając o obsłudze która nic nie wie i nawet nie chce się nauczyć. Sałatki podawane bez widelczyków i serwetek jak to kiedyś bywało,, nie mówiąc o zapakowaniu w woreczek foliowy. Totalny brak nadzoru przez osobę odpowiedzialną za rejon. Nie mówiąc już że coraz częściej zdarza się nawet nie otworzyć na czas . I to nie jest dziełem przypadku. Oczywiście są wyjątki, mieliście fajne panie z Ukrainy, które robiły robotę, i już ich nie ma. Macie Państwo bardzo sympatycznego Pana, który jakoś potrafi ogarnąć rano żeby cały asortyment o 6.10 był wyłożony do sprzedaży- nie zmarnujcie tego. Tak samo jest jak przychodzą Panie na zastępstwo z Bagietki Parkowa, wszystko jest tak jak powinno, pełny szacunek dla Tych Pań. Tak jak pisałem wcześniej jestem klientem od wielu lat, widzę, obserwuję, i dobrze Wam życzę, ale sami sobie strzelacie w kolano. Macie kamery na sklepie to sami oceńcie ile racji jest w moim wpisie. A konkurencja nie śpi.
JKN FIRMA
To jest chyba jedyna Bagietka w Szczecinie w której jak przyjdę o godzinie 6:00 dostane wszystkie bułki, których potrzebuje ( a potrzebuję ich naprawdę dużo i rożne rodzaje) Są zawsze gotowe. dodatkowo nie muszę się mierzyć się z oskarżającym wzrokiem pt. "zabiera mi pani wszystkie bułki i co ja teraz zrobię ?! tłumaczyć się i czuć wyrzuty sumienia ze zabieram bulki które zostały dopiero co wypieczone bo dla innych klientów zabraknie. bo ktoś nie zdążył upiec więcej. Panie z tej konkretnej Bagietki rano są zawsze uśmiechnięte, wyrobione na czas i co najważniejsze - bułki są zawsze takie same, ładne wyrośnięte i nie spalone. w innych sklepach zazwyczaj pracuje tylko jedna pani/pan na rano i jak mniemam przez natłok obowiązków po prosu się nie wyrabia na otwarcie bułki jednego dnia są chrupkie, drugiego miękkie , trzeciego spalone i tak naprawdę nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać. Dlatego codziennie jeżdżę tutaj, do moich przemiłych pań z rannej zmiany ( mimo jest mi to kompletnie nie po drodze, ponieważ mieszkam po drugiej stronie Szczecina ) Bo wiem że Panie zawsze dają z siebie 100 % i jestem pewna że dostane towar jaki oczekuję i chcę kupić
Bodzio Slivinskyi
Nie da się opisać słowami, jak bardzo cenię ten sklep! 🥖✨ Dziewczyny, które pracują tu na porannej zmianie, wkładają w każdy wypiek serce, pasję i uśmiech. Bułki są absolutnie obłędne — chrupiące z wierzchu, miękkie i pachnące w środku, jakby dopiero co przyjechały z francuskiej piekarni. 🌄❤️ Za każdym razem, gdy wchodzę, czuję ciepło i rodzinną atmosferę. Dzień zaczyna się lepiej, gdy wiem, że mogę tu przyjść po coś pysznego, przygotowanego z taką starannością i miłością. Polecam każdemu, kto kocha prawdziwe, rzemieślnicze pieczywo i chce poczuć smak poranka w najlepszym wydaniu! Dziękuję Wam za codzienny trud i cudowną energię – jesteście niezastąpione! 💛
Tomasz Wieczorek
Jako przyjezdny zdecydowałem się na śniadanie z rodziną w tym miejscu - była to świetna decyzja. Mogliśmy zjeść przy stoliku. Śniadaniowe bajgle i kanapki okazały się niezwykle smaczne (bajgiel z łososiem to jakieś małe arcydzieło w kategorii dań z bistro), ale i wypieki na słodko trzymały poziom (drożdżówki i koperty). Do tego mogliśmy zamówić kawę, a na koniec zostaliśmy poczęstowani degustacyjną porcją pysznych lodów (szczególnie porzeczka z miętą i malaga były pyszne!). Bardzo polecam to miejsce jako szybką i smaczną opcję śniadaniową albo na lody - super!
Anetta Zagdańska
No niestety dziś kupiłam o 9.30 croissanta i jest tak stary że można zęby połamać, szkoda że tak oszukują klientów, nie chodzi o cenę czy to kosztuje 5 zł czy 50 zł a o fakt, Pani była miła ale sprzedała nieświeży towar
Martyna Podlecka
Zamówiliśmy tort smietankowo malinowy. Niestety malinowym nie można go nazwać, czekolady i śmietany od groma a maliny jeden pasek może max 2 milimetry. Za 160 zł to po prostu przesada.